Witajcie:) Właśnie kończą się wakacje. Koszula i spodnie dla syna wyprasowane, krawat czeka, a strach w sercu mamy rośnie. Od jutra zaczynamy czwartą klasę. Koniec zabawy. Zaczyna się prawdziwa nauka. Nowa wychowawczyni, inni nauczyciele... Młodszy syn pociesza brata mówiąc: "Nic się nie martw, będzie masakra". Nie ma jak to braterskie wsparcie. Ech ... pomartwimy się jutro. Dziś pokażę Wam serduszko, które zawiera jedynie dwa motywy wycięte z resztek serwetki. Podoba mi się ten motyw i nie chciałam aby się zmarnował i tak oto powstało serduszko, które może stanowić komplet z tym, które pokazywałam Wam ostatnio. Utrzymane w tym samym stylu, ale zupełnie inne. Przyznam, że podoba mi się bardziej od poprzedniego. Jest delikatniejsze, ciut postarzone i ze złotym ornamentem. Miłego wieczoru:)
powodzenia w szkole a serducho fajne
OdpowiedzUsuńDzięki:)
UsuńSerducho super, a w szkole jak to w szkole - masakra :)
OdpowiedzUsuńTo fakt. Kiedy przeglądam podręczniki do czwartej klasy to mam wrażenie, że przeskoczyliśmy poziomem o jeden rok.
Usuń